28 kwietnia 2022

Mały Pomysł Wielka Firma

O biznesie i o życiu

Czy zbiorniki na wodę pitną powinny być obowiązkowe w każdej gminie?

W Polsce deficyt wody pitnej stale rośnie. Obecnie zimy są praktycznie bezśnieżne, co wpływa na istotny spadek nawodnienia gruntów i zmniejszenie poziomu rzek. Czy to oznacza, że zbiorniki na wodę deszczową powinny być obowiązkowe w każdym gospodarstwie? A co z wodą pitną, którą też należałoby oszczędzać?

Deszczówka a woda pitna – podstawowe różnice

O tym, że nie powinno się pić deszczówki, wie chyba każdy. Zresztą lasy w Górach Izerskich są tego doskonałym przykładem.

Nie oznacza to jednak, że nie możemy magazynować wody na naszych posesjach. Oczywiście nie musi być to od razu woda pitna. Ci z nas, którzy posiadają własne studnie, nie muszą się jej zużyciem właściwie przejmować. Można też zamontować zbiorniki na wodę pitną, które – dzięki swym właściwościom – mogłyby pełnić rolę wspomnianych studni. Nie o to jednak chodzi. Przynajmniej w przypadku większości prywatnych gospodarstw domowych.

Jak oszczędzać wodę?

Podstawowe pytanie brzmi: jak oszczędzać wodę? Jeśli chcemy oszczędzać wodę pitną, powinniśmy zadbać o stosowne zbiorniki na deszczówkę.

Oczywiście nie musi być to od razu certyfikowany zbiornik w zestawie z instalacją, których łączny koszt to co najmniej kilka tysięcy złotych. Wystarczy nam kilka dużych wiader, by – po jednej lub kilku ulewach – zaoszczędzić nawet do 100 litrów wody. W Polsce jest to o tyle łatwiejsze, gdyż coraz częściej mamy tu do czynienia z intensywnymi opadami deszczu. W takich warunkach napełnienie kilku kadzi lub wiader jest tylko kwestią (dosyć krótkiego) czasu.

Oszczędzanie wody a obowiązek społeczny

Czy zbiorniki na wodę pitną powinny być obowiązkowe w każdej gminie? Na chwilę obecną nie. Wystarczy, że zaczniemy mądrze gospodarować zasobami, które mamy obecnie.

Bądźmy szczerzy – nie wykorzystujemy potencjału deszczówki. Łąki kwietne wciąż są raczej ciekawostką, niż praktyczną formą zagospodarowania wody. Mało osób zbiera deszczówkę, którą można przecież wykorzystywać do wielu innych niż tylko spożycie celów. Poza tym nie dostrzegamy aspektu ekonomicznego. Rachunki za wodę stale rosną co oznacza, że to my musimy ponosić rosnące wydatki na media. Można je skompensować zmniejszonym zużyciem wody pitnej na rzecz deszczówki.

Podsumowanie

Wprowadzanie odgórnych zarządzeń w dobie pandemii koronawirusa nie jest dobrym pomysłem. W Polsce żyją osoby, które na własną rękę zbierają deszczówkę, nie wykorzystując w tym celu zaawansowanych rozwiązań technologicznych. Dobrze będzie, jeśli i reszta społeczeństwa będzie miała taką samą świadomość ekologiczną.